/ Blog

Wprowadzamy barwy i wzory

W  naszych mieszkaniach na dobre zadomowiły się różne odcienie szarości i na razie nic nie wskazuje na to, żeby ta moda miała się ku końcowi. Mamy więc w kolorze od stalowego do gołębiego łazienki, kuchnie (z betonowymi blatami), ściany w pokojach i meble. Popielate są zasłony, firany, rolety. 

Niektórzy uważają, że szarość jest piękna, inni idą po prostu za modą. Nie można jednak zaprzeczyć, że jest to bardzo dobre tło dla innych kolorów.

We wszystkim należy zachować umiar. Nie zamieniajmy pomieszczenia w bunkier. Jeżeli już decydujemy się, aby kolor popielaty rządził, to powinno się go przełamać jakimś innym kolorem, a najlepiej tkaniną ze wzorem. Świetnie się do tego nadają zasłony, firany, rolety, obrusy i poduszki z dekoali. Można wybrać delikatne, subtelne wzory, aby utrzymać styl surowy, minimalistyczny, bo sporo jest zwolenników takich właśnie klimatów. Można również przełamać szarość bardziej zdecydowanym kolorem i wyrazistym wzorem, który będzie ciekawie kontrastował z szarym tłem. Kilka barwnych poduszek rzuconych na surowe, lniane lub welurowe pokrycie kanapy i foteli w kolorze popielatym, ożywi monotonne, białoszare wnętrze. Stanie się bardziej kobiece, a nawet – przy odpowiednim doborze wzorów, np. kwiatowych – romantyczne.

Czytaj także: